Insulinooporność – co jeść, a czego unikać

Insulinooporność to pojęcie, które w ostatnich latach pojawia się bardzo często, ale wiele osób nadal nie do końca wie, co właściwie oznacza. Najprościej mówiąc, jest to sytuacja, w której komórki naszego organizmu zaczynają słabiej reagować na insulinę, czyli hormon odpowiedzialny za regulację poziomu cukru we krwi. Trzustka próbuje sobie z tym poradzić i produkuje jej …

Aleksandra Poręba

Dietetyk i psychodietetyk, wspierająca zdrowe nawyki w realnym życiu.

Udostępnij wpis:

Insulinooporność to pojęcie, które w ostatnich latach pojawia się bardzo często, ale wiele osób nadal nie do końca wie, co właściwie oznacza. Najprościej mówiąc, jest to sytuacja, w której komórki naszego organizmu zaczynają słabiej reagować na insulinę, czyli hormon odpowiedzialny za regulację poziomu cukru we krwi. Trzustka próbuje sobie z tym poradzić i produkuje jej coraz więcej, jednak z czasem ten mechanizm zaczyna działać coraz mniej skutecznie.

Efekt bywa taki, że poziom cukru i insuliny we krwi częściej się waha, pojawia się zmęczenie po posiłkach, trudniej kontrolować apetyt, a redukcja masy ciała przestaje być taka prosta jak kiedyś. Jeśli ten stan utrzymuje się przez dłuższy czas i nic z nim nie robimy, może zwiększać ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2 czy chorób sercowo-naczyniowych.

Dobra wiadomość jest jednak taka, że w przypadku insulinooporności styl życia naprawdę ma ogromne znaczenie, a dobrze dobrana dieta potrafi wyraźnie poprawić funkcjonowanie organizmu. Nie chodzi przy tym o restrykcyjne jadłospisy ani eliminowanie połowy produktów z lodówki. Kluczem jest raczej to, aby wiedzieć co jeść częściej, a co warto ograniczyć, oraz jak komponować posiłki, żeby poziom cukru we krwi pozostawał stabilny.

Spis treści

Jak komponować posiłki przy IO?

Wiele osób, gdy słyszy o diecie przy insulinooporności, od razu myśli o liczeniu kalorii albo ważeniu każdego produktu co do grama. Tymczasem w praktyce znacznie ważniejsze jest to, z czego składa się posiłek i w jakich proporcjach pojawiają się w nim poszczególne składniki.

Dobrym punktem wyjścia jest tak zwana zasada talerza, która pozwala bardzo łatwo ocenić, czy posiłek jest dobrze zbilansowany. Jeśli spojrzymy na talerz z góry, połowę jego powierzchni powinny zajmować warzywa, najlepiej takie o niskiej zawartości skrobi. Kolejną ćwiartkę warto przeznaczyć na źródło białka, na przykład rybę, jajka, tofu czy mięso, a ostatnią część na węglowodany złożone, czyli kaszę, pełnoziarnisty ryż albo dobre pieczywo razowe.

Takie proporcje nie są przypadkowe, ponieważ błonnik z warzyw i obecność białka sprawiają, że cukier z posiłku wchłania się znacznie wolniej. Dzięki temu poziom glukozy nie rośnie gwałtownie, a organizm nie musi produkować dużej ilości insuliny w krótkim czasie.

Ciekawą, choć wciąż mało znaną wskazówką jest również kolejność jedzenia produktów w trakcie posiłku. Badania pokazują, że gdy zaczynamy od warzyw bogatych w błonnik, następnie sięgamy po białko i tłuszcz, a dopiero na końcu zjadamy węglowodany, reakcja organizmu jest dużo spokojniejsza. W praktyce oznacza to na przykład, że najpierw zjadamy surówkę lub sałatkę, później rybę albo mięso, a dopiero później porcję ryżu czy kaszy.

Warto też zwrócić uwagę na indeks glikemiczny produktów, który pokazuje, jak szybko po ich zjedzeniu rośnie poziom cukru we krwi. Produkty o niskim indeksie glikemicznym, czyli poniżej 55, powodują wolniejszy i bardziej stabilny wzrost glukozy. Jeszcze ważniejsze jest jednak to, jak wygląda całe danie, ponieważ dodatek białka czy tłuszczu może znacząco obniżyć wpływ węglowodanów na poziom cukru.

Istotna jest również obróbka termiczna produktów skrobiowych, takich jak ryż, kasza czy makaron. Jeśli są one ugotowane al dente, organizm trawi je wolniej, dzięki czemu poziom cukru rośnie bardziej stopniowo. Ciekawym rozwiązaniem jest także schłodzenie ugotowanych produktów przed zjedzeniem, ponieważ wtedy część zawartej w nich skrobi przekształca się w tzw. skrobię oporną, która działa podobnie do błonnika.

Nie bez znaczenia pozostaje także regularność posiłków. Najczęściej zaleca się spożywanie od trzech do pięciu posiłków dziennie bez ciągłego podjadania pomiędzy nimi. Każdy posiłek powoduje bowiem wzrost poziomu insuliny, dlatego jeśli jemy coś co chwilę, organizm praktycznie nie ma czasu wrócić do swojego naturalnego poziomu.

Produkty zalecane przy insulinooporności

Dieta przy insulinooporności nie musi być skomplikowana ani oparta na trudno dostępnych produktach. W rzeczywistości jej podstawą jest po prostu jedzenie jak najmniej przetworzone, bogate w błonnik, białko i zdrowe tłuszcze.

Jeśli chodzi o produkty zbożowe, najlepiej sprawdzają się te pełnoziarniste, które zawierają więcej błonnika i wolniej podnoszą poziom cukru we krwi. Dobrym wyborem będą więc kasza gryczana, pęczak, ryż brązowy lub dziki, płatki owsiane górskie czy pieczywo żytnie razowe na zakwasie. Wiele osób sięga również po otręby pszenne lub żytnie, które można dodać do jogurtu czy owsianki.

Białko

Ważną rolę w diecie odgrywa także białko, ponieważ pomaga utrzymać sytość na dłużej i stabilizuje poziom glukozy. Dobrym jego źródłem są chude mięsa, takie jak kurczak czy indyk, ale również ryby morskie, w tym łosoś, makrela czy sardynki. W diecie mogą pojawiać się także jajka, tofu oraz rośliny strączkowe, takie jak soczewica, ciecierzyca czy fasola.

Tłuszcze

Nie można zapominać o tłuszczach, które często są niesłusznie demonizowane. W rzeczywistości odpowiednie tłuszcze pomagają regulować apetyt i wspierają prawidłową pracę organizmu. Warto więc sięgać po oliwę z oliwek, olej lniany, awokado, orzechy włoskie, migdały czy nasiona chia i siemię lniane.

Warzywa

Jeśli chodzi o warzywa, tutaj obowiązuje bardzo prosta zasada – im więcej, tym lepiej. Szczególnie korzystne są zielone warzywa liściaste, takie jak szpinak czy jarmuż, ale równie dobrze sprawdzą się papryka, ogórki, pomidory czy różnego rodzaju kiszonki.

Owoce

Owoce również mogą pojawiać się w diecie, choć najlepiej wybierać te o niższym indeksie glikemicznym. Do takich należą przede wszystkim owoce jagodowe, na przykład maliny, borówki czy truskawki, a także cytrusy. Dobrym pomysłem jest jedzenie owoców w połączeniu z białkiem lub tłuszczem, na przykład z jogurtem naturalnym czy garścią orzechów, ponieważ wtedy poziom cukru rośnie wolniej.

Czego unikać?

Przy insulinooporności największym problemem są produkty, które powodują gwałtowne skoki poziomu cukru we krwi, ponieważ zmuszają organizm do wydzielania dużych ilości insuliny w krótkim czasie.

Do tej grupy należą przede wszystkim produkty o wysokim indeksie glikemicznym, takie jak białe pieczywo, biały ryż, drobne kasze w rodzaju kaszy manny czy kuskusu, a także płatki kukurydziane i płatki błyskawiczne. Podobnie działają ziemniaki w formie puree, które są bardzo szybko trawione i mogą powodować szybki wzrost glukozy.

Kolejną grupą produktów, które warto ograniczyć, są różnego rodzaju cukry proste. W praktyce oznacza to słodycze, wyroby cukiernicze, słodzone dżemy czy produkty zawierające syrop glukozowo-fruktozowy. Nie chodzi o to, aby nigdy ich nie jeść, ale raczej o to, aby nie stanowiły codziennego elementu diety.

Dużym problemem są również słodzone napoje, które dostarczają sporej ilości cukru, a jednocześnie praktycznie nie dają uczucia sytości. Dotyczy to zarówno napojów gazowanych, jak i wód smakowych czy soków owocowych, nawet tych oznaczonych jako stuprocentowe. Wbrew pozorom jedna szklanka soku może zawierać podobną ilość cukru jak kilka kostek czekolady, tylko że w płynnej formie spożywamy go znacznie szybciej.

Warto także uważać na żywność wysoko przetworzoną, taką jak fast foody, gotowe dania ze sklepu czy niektóre wędliny, które często zawierają dodatki cukru, skrobi lub tłuszczów trans.

Przykładowy jadłospis przy insulinooporności

Dieta przy insulinooporności wcale nie musi być monotonna ani bardzo restrykcyjna. W praktyce może wyglądać jak zwykłe, domowe jedzenie, tylko trochę lepiej skomponowane.

Na śniadanie dobrze sprawdzi się jajecznica przygotowana na oliwie z dwóch jaj, podana z dużą ilością szpinaku, pomidorem i kromką chleba żytniego razowego. Taki posiłek dostarcza zarówno białka, jak i błonnika, dzięki czemu sytość utrzymuje się przez kilka godzin.

Drugie śniadanie może stanowić jogurt naturalny lub kefir z malinami, garścią orzechów włoskich oraz łyżką otrębów pszennych. To prosty posiłek, który dostarcza białka, zdrowych tłuszczów i błonnika.

Na obiad dobrym wyborem będzie pieczony łosoś z ziołami, podany z kaszą gryczaną ugotowaną al dente oraz dużą porcją surówki z kapusty pekińskiej, papryki i ogórka skropionej oliwą z oliwek.

Kolacja może mieć formę sałatki z soczewicy, sera feta, mieszanki sałat, pestek dyni i rzodkiewki, polanej lekkim sosem winegret.

W ciągu dnia warto pamiętać o odpowiednim nawodnieniu, dlatego najlepiej sięgać po wodę mineralną, niesłodzoną kawę lub napary ziołowe.

Najczęściej zadawane pytania

Tak, choć najlepiej wybierać owoce o niższym indeksie glikemicznym, takie jak maliny, borówki czy truskawki. Warto również łączyć je z białkiem lub tłuszczem, na przykład z jogurtem naturalnym albo garścią orzechów, ponieważ dzięki temu poziom cukru we krwi rośnie wolniej.

Nie ma takiej potrzeby. Węglowodany są ważnym źródłem energii dla organizmu, jednak kluczowe jest ich źródło. Produkty pełnoziarniste, kasze czy płatki owsiane mogą spokojnie znaleźć się w diecie przy insulinooporności.

W wielu przypadkach tak, szczególnie jeśli zostanie wcześnie wykryta. Zmiana diety, regularna aktywność fizyczna, odpowiednia ilość snu oraz redukcja nadmiernej masy ciała mogą znacząco poprawić wrażliwość organizmu na insulinę.

Bibliografia

  1. Obrzut, Magdalena; Słoma-Krześlak, Małgorzata. Żywienie, leczenie i suplementacja w insulinooporności. Red. . Warszawa: PZWL Wydawnictwo Lekarskie, 2023
  2. Musiałowska, Dominika. Insulinooporność. Zdrowa dieta i zdrowe życie. Red. . Łódź: Feeria, 2020
  3. Żywienie człowieka, t. 1. Red. Gawęcki, Jan . Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN, 2010