Sen a odchudzanie – czy brak snu blokuje redukcję?

Wystarczą zaledwie dwie noce, podczas których śpimy mniej niż 4 godziny, aby wrażliwość tkanek na insulinę wyraźnie się pogorszyła.

Aleksandra Poręba

Dietetyk i psychodietetyk, wspierająca zdrowe nawyki w realnym życiu.

Udostępnij wpis:
Prawdopodobnie podobny efekt może pojawić się nawet po jednej nieprzespanej nocy. Sen wpływa więc na organizm znacznie szybciej, niż mogłoby się wydawać, a jego znaczenie wykracza daleko poza zwykłe poczucie zmęczenia.
Kiedy próbujemy schudnąć, zwykle skupiamy się na jedzeniu i aktywności fizycznej. Tymczasem sen również jest częścią stylu życia, który wpływa na przebieg redukcji masy ciała. Osoby śpiące krótko mogą jeść więcej, mieć większy apetyt, mniej się ruszać w ciągu dnia, a jednocześnie doświadczać zmian związanych z insuliną i hormonami regulującymi łaknienie. Z tego powodu zależność między tym, jak wygląda **sen a odchudzanie**, jest bardziej złożona niż samo pytanie o liczbę godzin spędzonych w łóżku.
Spis treści

Jak sen wpływa na hormony głodu?

Jednym z mechanizmów łączących sen z masą ciała są hormony odpowiedzialne za regulację apetytu. Niedobór snu zaburza ich wydzielanie, zwiększając stężenie greliny i obniżając poziom leptyny. Grelina jest hormonem produkowanym głównie przez żołądek i pobudza łaknienie, natomiast leptyna jest hormonem sytości wytwarzanym przez komórki tkanki tłuszczowej. Jej stężenie naturalnie zmienia się w ciągu doby i jest wyższe w godzinach nocnych.
Kiedy śpimy za krótko, wzrost poziomu greliny może przekładać się na większy apetyt, a niższy poziom leptyny oznacza słabszy sygnał sytości. Badania wykazały również związek między wyższym stężeniem greliny u osób niedosypiających a wyższym wskaźnikiem BMI, czyli wskaźnikiem używanym do oceny masy ciała w stosunku do wzrostu.
Na tym jednak wpływ niedoboru snu na jedzenie się nie kończy. Osoby, które regularnie sypiają krótko, mogą zwiększać swoje dobowe spożycie energii o około 250 do 385 kcal. W ciągu jednego dnia może wydawać się to niewielką różnicą, jednak regularne pojawianie się dodatkowej energii w diecie może utrudniać uzyskanie ujemnego bilansu energetycznego, czyli sytuacji, w której organizm zużywa więcej energii, niż otrzymuje z jedzenia.
Zależność między **brakiem snu a wagą** może być więc bardzo praktyczna. Kiedy jesteśmy niewyspani, łatwiej o większy apetyt i trudniej kontrolować ilość spożywanego jedzenia. U części osób może pojawić się również potrzeba jedzenia późnym wieczorem albo w nocy
Szczególnym przykładem jest zespół jedzenia nocnego, określany skrótem NES. W tym zaburzeniu ponad połowa całodziennej racji pokarmowej jest spożywana po godzinie 19:00, a osoba może budzić się w nocy po to, aby coś zjeść, traktując jedzenie jako warunek ponownego zaśnięcia. Przy rozpoznawaniu tego problemu bierze się pod uwagę również trudności z zasypianiem lub nocne wybudzenia występujące co najmniej cztery noce w tygodniu.
Około 10% osób zmagających się z otyłością wykazuje również nawyk podjadania tuż przed snem lub w nocy. Takie zachowanie może współwystępować z nieregularnym odżywianiem w ciągu dnia oraz stresującym trybem życia.

Kortyzol a spalanie tłuszczu

Sen i stres są ze sobą mocno powiązane, a jednym z hormonów, które pojawiają się w tym kontekście, jest kortyzol. To główny glikokortykoid, czyli hormon produkowany przez korę nadnerczy, który uczestniczy między innymi w reakcji organizmu na stres.
Pod wpływem stresu lub niedoboru snu kortyzol może pobudzać łaknienie, prawdopodobnie poprzez wpływ na neuropeptyd Y w podwzgórzu. Jest to substancja uczestnicząca w regulacji apetytu. W praktyce oznacza to kolejny mechanizm, który może sprawiać, że przy niewyspaniu łatwiej sięgamy po jedzenie.
Kortyzol wpływa również na przemiany tłuszczu. Może jednocześnie pobudzać proces jego gromadzenia oraz mobilizację, czyli uwalnianie go z tkanki tłuszczowej. Przy podwyższonym poziomie kortyzolu dochodzi jednak do osłabienia działania insuliny, które ogranicza rozpad tłuszczu w komórkach tkanki tłuszczowej.
Szczególnie istotna jest tutaj tkanka tłuszczowa trzewna, czyli tłuszcz znajdujący się w jamie brzusznej wokół narządów. Ma ona większą gęstość receptorów dla glikokortykoidów, przez co działanie kortyzolu jest w tym miejscu szczególnie wyraźne. Wysoki poziom kortyzolu sprzyja więc odkładaniu tłuszczu w obrębie brzucha.
Co więcej, sama biała tkanka tłuszczowa, szczególnie jej część trzewna, ma zdolność do miejscowego wytwarzania aktywnego kortyzolu ze słabszego kortyzonu. Uczestniczy w tym enzym 11β-HSD1. W rezultacie tkanka tłuszczowa może dodatkowo wzmacniać lokalne działanie kortyzolu.

Ile godzin snu potrzeba?

Dla zdrowych osób dorosłych zalecany jest nieprzerwany sen nocny trwający od 7 do 9 godzin. W kontekście redukcji znaczenie ma zarówno sama długość snu, jak i jego jakość. Sen trwający około 6 godzin i mający słabą jakość, szczególnie w połączeniu ze stresem, może prowadzić do przewlekłego zmęczenia i utrudniać osiąganie postępów podczas odchudzania.
Krótki sen wiąże się również ze zwiększonym ryzykiem insulinooporności oraz cukrzycy typu 2. Insulinooporność oznacza obniżoną wrażliwość tkanek na insulinę, czyli hormon pomagający między innymi regulować poziom glukozy we krwi. Wpływ bardzo krótkiego snu na wrażliwość insulinową może być porównywalny z efektami całkowitego braku aktywności fizycznej.
Organizm potrzebuje również odpowiedniej ilości snu głębokiego, ponieważ właśnie wtedy pojawiają się nocne wyrzuty hormonu wzrostu. Hormon ten ma działanie lipolityczne, czyli sprzyja rozbijaniu tłuszczu. Fizjologicznie, czyli w naturalnych warunkach, hormon wzrostu jest uwalniany w dwóch lub trzech wyrzutach podczas nocy, głównie w fazie snu głębokiego.
Zbyt mała ilość tego rodzaju snu może ograniczać jego wydzielanie, co może mieć niekorzystny wpływ na redukcję tkanki tłuszczowej.
Sen ma znaczenie również dlatego, że wpływa na codzienną aktywność. Kiedy jesteśmy zmęczeni, nasze samopoczucie i funkcjonowanie w ciągu dnia pogarszają się, a spontaniczna aktywność fizyczna może się zmniejszać. Ta codzienna aktywność, określana jako NEAT, obejmuje ruchy i czynności wykonywane poza zaplanowanym treningiem, na przykład chodzenie czy zwykłe przemieszczanie się w ciągu dnia.
Warto przy tym pamiętać, że bardzo długi sen również nie jest rozwiązaniem problemów związanych z metabolizmem. U osób z zaburzeniami metabolicznymi, między innymi z insulinoopornością, często obserwuje się patologiczną senność i spanie po 10 do 12 godzin na dobę, co również nie przynosi korzystnych efektów w odchudzaniu.
Badania wskazują także na zależności między skrajnymi długościami snu a zdrowiem. Zarówno sen krótszy niż 6 godzin, jak i dłuższy niż 9 godzin wiążą się ze znacząco wyższym ryzykiem powikłań naczyniowych, wśród których wymienia się nadciśnienie tętnicze, zawał serca i migotanie przedsionków. Z kolei w badaniach dotyczących późniejszego ryzyka otępienia wyższe ryzyko obserwowano u osób śpiących poniżej 6 oraz powyżej 8 godzin na dobę.
W przypadku osób z insulinoopornością i zespołem policystycznych jajników, czyli PCOS, zalecenia dotyczące stylu życia wskazują na potrzebę snu trwającego minimum 8 godzin. Co ciekawe, u osób, które zwykle śpią krótko, poniżej 6,5 godziny, wydłużenie snu do 10 godzin może przywrócić prawidłową wrażliwość na insulinę.

Jak poprawić jakość snu?

Poprawa snu zaczyna się przede wszystkim od regularności. Warto utrzymywać stałe godziny kładzenia się spać i wstawania, także w dni wolne oraz w weekendy. Organizm lepiej funkcjonuje, kiedy rytm snu i czuwania pozostaje możliwie uporządkowany.
Znaczenie mają również warunki w sypialni. Zaleca się jej odpowiednie wietrzenie, całkowitą ciszę, ciemność oraz temperaturę powietrza wynoszącą od 16 do 19°C. Przed snem warto także ograniczyć kontakt ze światłem niebieskim emitowanym przez smartfony, tablety i telewizory. Zalecenie obejmuje unikanie takiej ekspozycji przez minimum godzinę przed snem, ponieważ światło niebieskie może ograniczać nocną syntezę melatoniny, hormonu związanego z regulacją rytmu snu i czuwania.
Znaczenie ma również pora spożywania ostatniego posiłku. Zalecenia wskazują, aby kolację zjeść około 3 godziny przed snem, choć w części materiałów pojawia się również minimum 2 godziny. Warto też unikać kofeiny przez co najmniej 8 godzin przed snem oraz ograniczać alkohol, szczególnie w drugiej części dnia.
Sen dobrze współgra z regularną aktywnością fizyczną w ciągu dnia, odpowiednią ilością odpoczynku oraz unikaniem zarywania nocy. Te elementy tworzą razem styl życia, który może wspierać zarówno prawidłowy sen, jak i proces redukcji masy ciała.
Znaczenie może mieć również sposób odżywiania. Badania systematyczne wskazują, że osoby stosujące dietę śródziemnomorską częściej zgłaszają lepszą ogólną jakość snu, odpowiednią długość snu, a także rzadziej doświadczają bezsenności i senności w ciągu dnia. Podobne zależności obserwuje się przy ścisłym przestrzeganiu założeń diety MIND, która wiąże się z lepszą jakością snu, niższym ryzykiem bezsenności oraz mniejszą sennością w ciągu dnia.
Prawidłowy rytm snu i czuwania ma również znaczenie dla funkcjonowania układu odpornościowego. Zaburzenia snu mogą sprzyjać między innymi nawrotom i występowaniu nieswoistych chorób zapalnych jelit.
Patrząc na odchudzanie w szerszej perspektywie, sen staje się więc jednym z elementów całego stylu życia. Dieta i aktywność fizyczna pozostają ważnymi częściami redukcji, ale przy przewlekłym zmęczeniu, większym apetycie, mniejszej spontanicznej aktywności i zaburzeniach związanych z insuliną osiąganie zamierzonych efektów może być trudniejsze.

Najczęściej zadawane pytania

Brak snu może sprzyjać zwiększeniu masy ciała, ponieważ wpływa na kilka procesów jednocześnie. Niedobór snu zwiększa stężenie greliny, czyli hormonu pobudzającego apetyt, oraz obniża poziom leptyny, która odpowiada za sygnał sytości. Osoby śpiące krótko mogą również spożywać o około 250 do 385 kcal więcej w ciągu dnia, a zmęczenie może ograniczać codzienną aktywność. Z tego powodu sen a odchudzanie są ze sobą ściśle powiązane.

Dla zdrowych osób dorosłych zaleca się 7 do 9 godzin nieprzerwanego snu w ciągu nocy. W przypadku osób z insulinoopornością i PCOS zalecenia wskazują na minimum 8 godzin snu. Znaczenie ma również jakość odpoczynku, ponieważ odpowiednia ilość snu głębokiego wiąże się z prawidłowym nocnym wydzielaniem hormonu wzrostu.

Drzemki w ciągu dnia nie są zalecane ani podczas odchudzania, ani jako element higieny snu. W czasie redukcji mogą być jednym z przejawów zmniejszenia spontanicznej aktywności fizycznej, czyli NEAT. Organizm przy deficycie energii może ograniczać codzienny ruch, co może wyglądać między innymi jak częstsze siedzenie, wolniejsze poruszanie się czy właśnie drzemki. W efekcie całkowity wydatek energetyczny może się zmniejszać, a tempo redukcji spowalniać.

Drzemki są również odradzane w ramach zasad prawidłowej higieny snu, ponieważ mogą zaburzać rytm dobowy i utrudniać zasypianie wieczorem. Przy problemach ze snem lepszym rozwiązaniem jest zadbanie o regularne godziny snu, odpowiednią długość nocnego odpoczynku i warunki sprzyjające regeneracji.

Bibliografia

Otyłość i jej powikłania. Red. Ostrowska, Lucyna; Bogdański, Paweł; Mamcarz, Artur . Warszawa: PZWL Wydawnictwo Lekarskie, 2021

Musiałowska, Dominika. Insulinooporność. Zdrowa dieta i zdrowe życie. Red. Łódź: Feeria, 2020

Vademecum dietetyki w praktyce Tom 1. Red. Słoma-Krześlak, Małgorzata . Warszawa: PZWL Wydawnictwo Lekarskie, 2025

Obrzut, Magdalena; Słoma-Krześlak, Małgorzata. Żywienie, leczenie i suplementacja w insulinooporności. Red. . Warszawa: PZWL Wydawnictwo Lekarskie, 2023