Kiedy dowiedziałam się o zaproszeniu na tegoroczne seminarium, które odbyło się na ANS w Nowym Sączu, poczułam sentyment. To miejsce, w którym kilka lat temu zdobywałam podstawy dietetyki. Tym razem wracałam tam już nie jako studentka, ale jako ktoś, kto stawia pierwsze kroki w publicznych wystąpieniach. Stres jednocześnie mieszał się z radością, ale to był …
Kiedy dowiedziałam się o zaproszeniu na tegoroczne seminarium, które odbyło się na ANS w Nowym Sączu, poczułam sentyment. To miejsce, w którym kilka lat temu zdobywałam podstawy dietetyki. Tym razem wracałam tam już nie jako studentka, ale jako ktoś, kto stawia pierwsze kroki w publicznych wystąpieniach. Stres jednocześnie mieszał się z radością, ale to był dla mnie ważny debiut.
Miałam swoje stoisko związane z działalnością, którą prowadzę zawodowo. Skupiłam się na prezentowaniu swojej pracy i rozmowach z osobami, które podchodziły z pytaniami. To była dla mnie dobra okazja, żeby pokazać, czym zajmuję się na co dzień i porozmawiać o zdrowiu w praktyce.
Spis treści
Jak wyglądało wydarzenie?
Już po kilku rozmowach stres zaczął puszczać. Podchodzili do mnie ludzie z różnymi pytaniami i historiami. Niektórzy chcieli konkretnych porad, inni opowiadali o swoich trudnościach. Jedna z rozmów szczególnie zapadła mi w pamięć. Kobieta opowiadała o bliskich, których straciła, i o przeprowadzce do Nowego Sącza. Dużo w tym było emocji. Takie momenty przypominają, że dietetyka to nie tylko przepisy i jadłospisy, ale czyjeś życie.
Na innych stoiskach można było zmierzyć ciśnienie, zrobić analizę składu ciała przeprowadzoną przez studentów dietetyki, a także posłuchać specjalistów mówiących o zdrowiu i profilaktyce. Wszystko było konkretne i przystępne. Coraz bardziej widać, że ludzie traktują dbanie o zdrowie jako proces, a nie chwilową akcję.
Moje wnioski
Wychodziłam z seminarium z głową pełną pomysłów. Część z nich planuję wykorzystać w codziennej pracy z pacjentami. Myślę o nowych materiałach edukacyjnych i kilku zmianach w sposobie prowadzenia konsultacji. Sporo osób pytało mnie wtedy o to, jak pić więcej wody. To był tak częsty temat, że po wydarzeniu przygotowałam całą serię wpisów na Instagramie, żeby uporządkować te wskazówki i dać ludziom coś praktycznego na start. Chcę, żeby osoby, które do mnie trafiają, dostawały wiedzę opartą na tym, co faktycznie działa.
Jeśli ktoś chce zacząć swoją zmianę lub potrzebuje wsparcia, zawsze może umówić się ze mną na konsultację online.
Na zakończenie
Jestem wdzięczna organizatorom za zaproszenie i atmosferę. Chętnie pojawię się na kolejnych edycjach i innych wydarzeniach o podobnym profilu. Jeśli ktoś planuje podobne wydarzenie i szuka osoby, która mogłaby poprowadzić stoisko lub porozmawiać o zdrowiu w bardziej praktyczny sposób, chętnie sprawdzę, czy uda mi się to wpasować w kalendarz.




