Wiesz, co jest najczęstszym powodem, dla którego nie możemy „utrzymać” diety? Nie brak silnej woli, tylko to, że restrykcje prędzej czy później zaczynają nas frustrować. Jeśli przez lata uczysz się ignorować głód, trzymać się listy zakazanych produktów i jeść według planu zamiast tego, co czuje Twoje ciało, naturalne sygnały się rozmywają. Intuicyjne jedzenie to powrót …
Wiesz, co jest najczęstszym powodem, dla którego nie możemy „utrzymać” diety? Nie brak silnej woli, tylko to, że restrykcje prędzej czy później zaczynają nas frustrować. Jeśli przez lata uczysz się ignorować głód, trzymać się listy zakazanych produktów i jeść według planu zamiast tego, co czuje Twoje ciało, naturalne sygnały się rozmywają. Intuicyjne jedzenie to powrót do podstaw to wsłuchiwanie się w swoje potrzeby, zaufanie do siebie i czerpanie radości z jedzenia bez poczucia winy. To jedzenie bez liczenia kalorii, które stawia na odbudowę relacji z jedzeniem.
To nie jest kolejna dieta, tylko proces odzyskiwania zdrowej relacji z jedzeniem. Uczysz się rozróżniać, kiedy jesz, bo naprawdę jesteś głodny, a kiedy to reakcja na stres, nudę czy zmęczenie. Rezygnujesz z dzielenia produktów na „dobre” i „złe”, bo wiesz, że to właśnie zakazy często prowadzą do napadów objadania. Zamiast zamykać się w sztywnych schematach, praktykujesz jedzenie z uważnością i eksperymentujesz ze smakami oraz konsystencjami, odkrywając, co naprawdę Ci służy.
Spis treści
Czym jest intuicyjne jedzenie?
Intuicyjne jedzenie to podejście, w którym to Twoje ciało, a nie jadłospis z internetu, podpowiada Ci, kiedy i co zjeść. Bazuje na odczytywaniu sygnałów głodu i sytości, które mamy od urodzenia, ale które często zostają zaburzone przez lata odchudzania i restrykcji. Nie chodzi o jedzenie bez opamiętania to nie jest furtka do „hulaj dusza, piekła nie ma”. To uważne sprawdzanie, czy chęć zjedzenia czegoś wynika z fizycznego głodu, czy może z potrzeby poprawy nastroju.
W praktyce oznacza to odejście od moralnego oceniania jedzenia („ten produkt jest zły, tamten dobry”) i skupienie się na tym, jak jedzenie wpływa na Twoją energię, nastrój i zdrowie. Chodzi o odbudowę relacji z jedzeniem i zaufania do siebie oraz poczucia, że możesz jeść wszystko, ale nie musisz jeść wszystkiego zawsze. Celem jest równowaga, by jedzenie zaspokajało zarówno potrzeby fizyczne, jak i dawało przyjemność, bez wyrzutów sumienia.
| Cecha | Głód fizyczny | Głód emocjonalny |
| Narasta | Stopniowo | Nagle |
| Lokalizacja | Brzuch, żołądek | Głowa, myśli |
| Zaspokojenie | Po posiłku | Ciągła potrzeba “czegoś” |
| Typ jedzenia | Dowolne | Konkretne zachcianki (np. słodycze) |
Zasady intuicyjnego jedzenia – przegląd
Zasady intuicyjnego jedzenia to nie zestaw sztywnych punktów do odhaczenia, tylko drogowskazy, które pomagają wrócić do naturalnej regulacji apetytu. Po pierwsze odrzuć diety i wszelkie plany, które nakazują Ci ignorować głód lub rezygnować z ulubionych potraw. Po drugie szanuj sygnały głodu i sytości, nawet jeśli początkowo trudno je wyczuć. To wymaga praktyki, ale z czasem staje się coraz łatwiejsze.
Kolejny filar to jedzenie z uważnością, jedz bez pośpiechu, skupiając się na smaku, konsystencji i zapachu. Dzięki temu łatwiej zauważysz moment, w którym czujesz przyjemną sytość. Ważne jest też eksperymentowanie, próbuj różnych smaków, tekstur i połączeń, żeby znaleźć to, co naprawdę Ci służy. Ostatni element to rezygnacja z kategoryzowania produktów na „dobre” i „złe”, bo każdy produkt może mieć swoje miejsce w zrównoważonej diecie, jeśli podchodzisz do niego bez zakazów i nadmiernej kontroli.
Najczęstsze przeszkody i mity
Najczęściej słyszę: „Jak będę jadł intuicyjnie, to w ogóle przestanę się kontrolować i przytyję”. To mit, który bierze się z doświadczeń po restrykcyjnych dietach, kiedy po okresie ograniczeń rzucamy się na zakazane jedzenie, trudno uwierzyć, że można inaczej. W rzeczywistości, gdy dajesz sobie bezwarunkowe prawo do jedzenia, Twój apetyt z czasem się stabilizuje. Kolejna przeszkoda to utrata kontaktu z sygnałami głodu i sytości po latach ignorowania ich ciało może potrzebować czasu, żeby je „przypomnieć”.
Inny problem to brak zaufania do siebie, jeśli przez całe życie słyszałeś, że trzeba „pilnować” jedzenia, początkowo trudno uwierzyć, że potrafisz podejmować dobre decyzje bez planu diety. Dochodzi też presja otoczenia: kultura dietowa promuje obraz, że kontrola i odchudzanie są synonimem dbania o siebie. To wszystko wzmacniają mity, które rozbijają się o fakty, ponieważ badania pokazują, że osoby praktykujące intuicyjne jedzenie i jedzenie bez liczenia kalorii mają lepsze relacje z jedzeniem i stabilniejszą masę ciała niż osoby w permanentnej diecie.
Jak zacząć? 3 pierwsze kroki
Krok 1: Obserwuj swoje ciało.
Przez kilka dni notuj momenty, w których czujesz głód i sytość. Staraj się zauważyć różnicę między głodem fizycznym a chęcią jedzenia z nudy czy stresu. To pierwszy krok do odzyskania kontaktu z naturalnymi sygnałami.
Krok 2: Zdejmij etykiety z jedzenia.
Zamiast mówić „tego nie wolno” albo „to jest złe”, pozwól sobie na jedzenie wszystkich produktów. Paradoksalnie, im mniej zakazów, tym mniejsza ochota na „zakazane” jedzenie i mniejsze ryzyko objadania się nim.
Krok 3: Dodawaj, zamiast odejmować.
Wprowadzaj do diety produkty, które dają Ci sytość i energię, pamiętaj także o białku, warzywach, produktach pełnoziarnistych, zamiast skupiać się na eliminowaniu ulubionych potraw. Dzięki temu zdrowe nawyki stają się dodatkiem, a nie karą.
Pamiętaj, że to proces. Nie chodzi o perfekcję od pierwszego dnia, tylko o stopniowe budowanie zaufania do swojego ciała i odkrywanie, że odbudowa relacji z jedzeniem i jedzenie z uważnością mogą być naturalną, przyjemną częścią życia bez presji i wyrzutów sumienia.
Jeśli chcesz nauczyć się praktykować intuicyjne jedzenie w swoim tempie, z indywidualnym wsparciem, umów się na konsultację psychodietetyczną. Wspólnie przeanalizujemy Twoje nawyki, potrzeby i wyzwania, a ja pomogę Ci stworzyć plan, który będzie wspierał Twoje zdrowie fizyczne i psychiczne – bez restrykcji, liczenia kalorii i poczucia winy.
Ten wpis opiera się na specjalistycznych źródłach z zakresu psychodietetyki, w tym na książce Psychodietetyka Anny Brytek-Matery (PZWL, 2020) oraz materiałach z konferencji „Psychodietetyka – fakty i mity” organizowanej przez Instytut Psychodietetyki, w tym z wystąpienia „Czy psychodietetyka promuje (nie)zdrowy styl życia?”.




